Zwariowany sąsiad, gadający pies i proroctwo do spełnienia

Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” Simona Larsa to powieść fantasy przy której można zwariować. Intrygująca fabuła, pełno wątków magicznych i zjawisk paranormalnych wprowadzą w zakłopotanie nawet najmocniej stąpających po ziemi. Czy wiesz, że Twoje poukładane życie może się zmienić z dnia na dzień, za sprawą zwariowanego sąsiada?

 Przewrót w życiu Lennarta

Lennart Malmkvist ma poukładane, dosyć szczęśliwe życie. Zarabia, pracując jako konsultant. Jest w tej pracy doceniany, sprawia mu ona satysfakcje. Dzięki swoim zarobkom jest w stanie opłacać sobie dom w dobre dzielnicy. W skrócie jest szczęśliwy z tego co ma i jak mu się żyje. Jednak nie będzie mu dane długo się tym nacieszyć. Wszystko zacznie się od dziwnych snów, które powtarzają się systematycznie przez jakiś czas. Występuje w nich jeden bohater kataryniarz w krzywym cylindrze. Z czasem Lennart zaczyna widywać postać  kataryniarza również za dnia. Niestety wydaje się, że tylko on spośród wszystkich przechodniów go widzi. To był pierwszy moment, kiedy mężczyzna zaczyna wątpić w swoje zdrowie psychiczne. Rozwój wydarzeń zaczyna nabierać tempa. Z dnia na dzień Lennart traci głos. Niemy konsultant nikomu nie jest potrzebny, dlatego zostaje zwolniony z pracy. Musicie przyznać, że jak na zwykłego śmiertelnika, to całkiem sporo w jego życiu zaczęło się dziać. Jak możecie się domyśleć, to nie koniec nietypowych zdarzeń w życiu Lennarta.

Zwariowane sąsiedztwo

Nagle na osiedlu Lennarta dochodzi do najprawdopodobniej morderstwa. Zginął, choć niektórzy podejrzewają, że tylko zaginął Buri Bolmen. Był to chyba jeden z najdziwniejszych sąsiadów Lennarta. Prowadził on sklep z magicznymi przedmiotami. Jak na to, że mamy XXI wiek, to całkiem nietypowe zajęcie, czyż nie? Jakby Lennart miał mało zmartwień policja podejrzewa go o udział w zabójstwie, a on nie ma żadnego alibi, nikt nie potwierdzi, że był cały czas w domu, w końcu mieszka sam. Każdemu człowiekowi po takich wydarzeniach wydawałoby się, że zaraz oszaleje i z Lennartem nie jest inaczej. Bohater czuje, że powoli odchodzi od zmysłów. Tymczasem nagle dostaje informację, że Pan Bolmen zapisał mu w testamencie swój sklep oraz zlecił opiekę nad swoim starym mopsem. Ładny mi prezent, dziwaczny sklep i stary, charkający pies. Po kilku dniach pies zaczyna do Lennarta mówić. To wydarzenie zdecydowanie przekonało głównego bohatera, że oszalał. Mops zaczyna opowiadać o tym, że Lennart jest dziedzicem, który ma wypełnić magiczne proroctwo i powinien wyjaśnić, kto skrzywdził Pana Bolmena. Czy Lennart podejmie się tej szaleńczej misji? Jak zakończy się ta zakręcona historia? Jeżeli jesteście ciekawi, koniecznie zajrzyjcie do książki.

Cover obraz autorstwa freepik - www.freepik.com